Wywiad z twórcą magazynu OODROO – Pawłem Walkowiakiem

02/03/2011, Author: Pixmac.pl, Categories: design, grafika, illustration, interview

Od dziś będziemy przedstawiać wam ciekawych ludzi, którzy robią inspirujące rzeczy, w bardzo profesjonalny sposób :)
Będziemy dostarczać wam inspiracji fotograficznej, graficznej, ilustratorskiej, designerskiej…
Jeśli macie pomysły na tematy wywiadów albo propozycje osób, których wypowiedzi was interesują – proponujcie.

A na pierwszy ogień idzie… Paweł Walkowiak (brawa za odwagę ;) )

 
 
Na dyplomie filolog romański, w praktyce projektant graficzny, ilustrator.
Zainteresowany ilustracją, design’em oraz
muzyką nu-metal i metalcore.
Miłośnik doodli i żywych kolorów.

 

Zacznę od jajka – jak przedstawia się sytuacja grafiki i ilustracji w Polsce?

Żebym to ja wiedział… ;)
Polska na pewno cierpi w porównaniu do innych krajów europejskich bądź do USA, jeśli chodzi o otwartość na
sztukę nie realistyczną. Wrażliwość wizualna np. Brytyjczyków czy Francuzów jest inna i bardziej kolorowa niż nasza rodzima. Polska wciąż
preferuje zdjęcia lub ilustracje fotorealistyczne czy tworzone technikami tradycyjnymi (np. akwarele) niż ilustracje pełne kolorów,
konturów, o charakterze bardziej kreskówkowym, surrealistycznym. Kilka lat temu miałem w ręce ulotki Francuskiego Banku Paribas, które
pełne były pixel-art.’owych ilustracji, w mocnych, świeżych zielonych i różowych kolorach. A u nas? U nas musi być fotografia pana w
garniturze i logo, duuuże logo. Podobnie wypadamy w porównaniu z USA. Amerykanie mieli swój rysunkowy styl lat pięćdziesiątych. Nasz
był wówczas niestety uroczo proradziecki i tego typu braki dzisiaj negatywnie procentują. Co do designu to Polska ma naprawdę
porządnych projektantów, tworzących np. świetne identyfikacje. Tu moim zdaniem mamy czym zabłysnąć.

Czyli pomysł na magazyn OODROO zrodził się z jakiegoś szczególnego braku na polskim rynku? Jako odpowiedź na jakąś szczególną
potrzebę?


W Polsce nie ma wielu pism o grafice. Tym bardziej nie ma pism, które byłyby swego rodzaju galerią prac i tym bardziej prac z tak
konkretnej i wąskiej branży jaką jest projektowanie postaci. Po to właśnie jest OODROO – by projektanci mogli zaprezentować szerokiemu
gronu odbiorców swoje umiejętności i pomysły, by dali się zauważyć. Przy okazji OODROO ma zachęcać ludzi do szukania inspiracji w wielu
dziedzinach sztuki i projektowania – stąd dział „inspiracje”.

Czym jest OODROO teraz, a jakie masz nadzieje na jego przyszłość?

Teraz jest magazynem internetowym. Zaletami jest jego dostępność z każdego miejsca świata gdzie jest Internet. Miło by było gdyby udało
się go wydrukować, nawet w limitowanych seriach, ale póki co to tylko „nadzieja na przyszłość”.

Jesteś sterem, żeglarzem i okrętem całego projektu i realizacji?

Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale w chwili obecnej i sterem, i żeglarzem i okrętem. Są osoby, które wyrażają gotowość pomocy,
współpracy, z czego się bardzo cieszę. Pewnie ta współpraca dojdzie niebawem do skutku, bo trzeba niemało wysiłku włożyć w
przygotowanie magazynu, a co dwie, trzy głowy to nie jedna.

Rola pioniera-debiutanta nie należy do najłatwiejszych.
Co było najtrudniejsze? Co było najłatwiejsze?

Najłatwiejsze? Logo ;) Najtrudniejsza do zniesienia była świadomość, że i tak zbierze się baty od grafików, którzy jak zwykle zrobiliby lepiej
to czy tamto.

A teraz – stresująca, jak zawsze, kwestia – jaka jest odpowiedź społeczności grafików na OODROO?

Młodzi graficy są pod wrażeniem ilości stron, tekstów, użytego języka i wysokiego poziomu nadesłanych projektów. Tak jak wspomniałem,
były też głosy negatywne, choć oczywiście łatwo jest krytykować coś, nie robiąc przy tym nic ;) Ot taki nasz polski zwyczaj… Ale generalnie
projekt został przyjęty pozytywnie i wiele osób życzy mu owocnego rozwoju.

Wcale się nie dziwię. Mnie również zachwyciła objętość magazynu i zaprezentowane projekty. Mam szczerą nadzieję, że owocny rozwój będzie nieprzerwany :)
A czego uczy się człowiek, który próbuje rozpocząć coś, czego dotąd na rynku nie było, na wysokim poziomie i na dodatek bezpłatnie?

Wyrozumiałości i cierpliwości do siebie i do innych.

Skąd czerpiesz na co dzień inspiracje? Kto jest twoim niedościgłym wzorem z dziedziny designu/grafiki/ilustracji?

Lubię wąchać powietrze ;) Zapach powierza i widok drzew na blokowisku dobrze robią przed pracą.
A artyści, których sztukę lubię to Jon Burgerman, Ery Burns, Gary Baseman i bracia Clark (o których pisałem w OODROO).

Czyli te cumulusy nie sa taką zupełną abstrakcją :)
A na jakie strony zaglądasz? Jakich polskich designerów podziwiasz?

Codziennie wchodzę na www.illustrationmundo.com i patrzę co kto nowego zmalował ;) Polskimi designerami nie interesowałem się jakoś
specjalnie aż do wydania OODROO. Teraz na pewno będę śledził portfolio Weroniki Kołodziej i Joanny Kasztelańskiej.

 

A do tego lista moich ulubionych:
doodle:

projekty na t-shirty:

logo:

postaci:

A na koniec… z całkiem innej beczki: jakiego pytania nigdy ci nie zadano, na które chciałbyś odpowiedzieć?

Nie chciałbyś kupić za bezcen dużego, nowego domu pod Krakowem? ;)

Pięknie!
Wielkie dzięki za rozmowę.

Share and Enjoy


No Comments

Leave a comment