Wywiad z szefem Pixmac’a – Vitezslavem Valką

13/05/2011, Author: Pixmac.pl, Categories: info

Na stronie agencji CandyBox, zajmującej się fotografią stockową, pojawił się właśnie wywiad z naszym Szefem Szefów – Vitą Valką.
Sporo mówi o podejściu Pixmac’a do biznesu, rynku, klientów i życia w ogóle.
Miłej lektury!

Skąd w ogóle wziął się Pixmac? Skąd pomysł na zajęcie się agencją microstock? No i w jakim miejscu jest Pixmac dziś?
Sam pomysł zaświtał wspólnikowi mojego przyjaciela, który prowadzi tradycyjną agencję fotograficzną. Poprosił mnie o drobną pomoc w projektowaniu. I ta ‘drobna pomoc’ przerodziła się szybko w pracę pełną parą, a ja z designera stałem się nagle managerem. Tak naprawdę powód był prosty – nadarzała się okazja, bo rynek przechodził zmiany.
Po prawie 3 latach działania Pixmac’a, jesteśmy gdzieś w pół drogi do naszego najważniejszego celu – zostania najlepszą agencją microstock na rynku. Wprowadziliśmy już kilka nowatorskich rozwiązań, jak zakup pojedynczych zdjęć, fantastyczne narzędzie do wyszukiwania podobnych wizualnie obrazów, czy całego naszego SEO. Wszystko to, w połączeniu z łatwą obsługą strony generuje ładną ilość odwiedzin i przyjemny zysk.  Dotarliśmy niedawno do pierwszej dziesiątki agencji stockowych na świecie! Z drugiej jendak strony, przeszliśmy dopiero pierwszy poziom tej gry, a do pokonania jeszcze całe ich mnóstwo :)

Jak to zrobić, żeby firma wciąż się rozwijała i oferowała klientom (kupującym i sprzedającym) co raz lepsze usługi?
Kluczem jest empatia. Słuchanie tego, co mówią klienci to podstawa pozytywnych zmian i poprawek. Ciągłe udoskonalanie ‘produktu’ tak, aby spełniał oczekiwania i potrzeby jest absolutnie niezbędne, jeśli mamy się rozwijać, czy chociażby przetrwać. Nie twierdzę, że robimy absolutnie wszystko, o co ludzie proszą, ale na pewno czasy aroganckich gigantów odchodzą w przeszłość. Świetną inspiracją jest historia portalu Zappos, opisana w książce ‘Delivering Happiness’, czy też ‘One From Many’, Dee Hock’a. Przykłady tak otwartego podejścia do biznesu widać wszędzie wokół nas, ale nie wszystkie firmy są gotowe zmienić się tak radykalnie. I tu wielka szansa dla Pixmac’a.

My uczymy się na błędach… a ty? Czego nauczyłeś się pracując w Pixmac’u? Jaką najlepszą radę otrzymałeś?
Sporo się nauczyłem przez te 3 lata. Można by książkę napisać. Ale wymienię kilka podstawowych rzeczy:
- Nie słuchaj tylko tego, co klient mówi, ale spróbuj wyłapać przesłanie, źródło problemu/prośby.
- Ciesz się pracą i uczyń ją przyjemną dla całego zespołu.
- Nie zapominaj, że jedyną niezmienną rzeczą jest zmiana.
- Bądź otwarty i przejrzysty, węwnątrz i na zewnątrz firmy.

Dlaczego ogłosiliście deklarację Fair Agency?
Miałem poczucie, że coś takiego jest fotografom potrzebne. Obserwuję mnóstwo niepokojów i negatywnego szumu na forach stockowych. A wszystko sprowadza się do wciąż tego samego poczucia, że bank zdjęć jest tym bandytą, a my jego zakładnikami. Chciałem to zmienić i przełożyć na równe relacje pomiędzy agencją i fotografem. Taki stan fair-play ułatwia decyzję, czy w ogóle wystawiać swoje zdjęcia na sprzedaż, czy nie. Wciąż jesteśmy na bardzo wczesnym etapie, ale trwam mocno w przekonaniu, że wprowadzimy nowy standard na tym rynku i odmienimy jego oblicze.

Co powoduje, że zdjęcie stockowe jest ‘dobre’? Czy najlepiej sprzedają się obrazy faktycznie najpiękniejsze? I czy kupujący poświęcają czas na wyszukiwanie najodpowiedniejszych ujęć, czy też wchodzą na stronę i klikają w bestseller?
Wielu użytkowników korzysta z opcji sortowania wyników względem ilości pobrań, jeśli lista wyszukanych obrazów nie spełnia ich oczekiwań. Bestsellerem będzie oczywiście fotografia na wysokim poziomie technicznym, ale tak naprawdę najważniejsza jest historia, którą zdjęcie opowiada. Najlepiej sprzedają się obrazy, które opowiadają jakąś historię i pozwalają projektantom/designerom zaoszczędzić czas na wymyślanie jej. Jeśli zdjęcie ‘gada’, to wtopi się i w ulotkę, i prezentację, i stronę internetową. CandyBox ma się na tym polu czym pochwalić :)

Jak wygląda twój zwykły dzień pracy? Typowe zadania, obowiązki… Ile to godzin w tygodniu?
Gdy przychodzę do biura, krótko rozmawiam z każdym o tym, co w danej chwili robi. Potem odpowiadam na proste maile. A w ciągu reszty dnia przeskakuję wciąż pomiędzy mailami bardziej skomplikowanymi i zajęciami, które codziennie sam sobie zadaję. Zazwyczaj moim współpracownikom udaje się jednak wyciągnąć mnie na obiad. A po południu mamy burze mózgów i miliony pomysłów, co nowego chcemy zrobić w najbliższym czasie. Będę zupełnie szczery – bez tego zespołu nie byłbym w stanie pracować, a Pixmac na pewno nie działałby tak, jak działa.

Co cię nakręca? Gdzie będzie Pixmac w 2015 roku? W którym kierunku podąży rynek stockowy?
Odpowiem może od końca – rynek zmieni się pod kątem zawartości i połączy agencje. W ofercie znajdą się wszystkie możliwe poziomy cen, wielkości i jakości, dostępne z pojedynczej strony takiej jak Pixmac. Samych agencji będzie raczej mniej, ale te które pozostaną na rynku, będą silniejsze i obszerniejsze. Już teraz obserwuję kilku spóźnialskich, którzy nie odnoszą sukcesów i nawet nie wiedzą, co poprawić.
W 2015 roku Pixmac będzie jeszcze efektywniejszy i silniej zautomatyzowany. Nie ustajemy w zwiększaniu wydajności i jakości usług. W 2015 r. będziemy na pewno niepokonani w łatwości obsługi strony i kontakcie z użytkownikiem, a w swoich zbiorach udostępnimy absolutną większość materiałów dostępnych na rynku, pozostając wciąż przy idei lokalnej wersji międzynarodowego banku zdjęć. Mam też nadzieję, że będziemy znacząco zwiększać zarobki fotografom.  Szczerze jednak mówiąc, rok 2015 jest na tyle odległy, że trudno prorokować, co konkretnie się wydarzy.
Co mnie nakręca? Cel, który sobie postawiłem, czyli stworzenie najlepszej agencji stockowej na świecie i osiagnięcie niemożliwego – równoczesnego usatysfakcjonowania zarówno kupujących jak i sprzedających. Na to potrzeba nieustannej motywacji, ale ja uwielbiam rozmowy z ludźmi z różnych części świata, kocham podróże i z radością wprowadzam nowe pomysły w życie międzynarodowego produktu, jakim jest Pixmac. Lubię kontakty ze zdolnymi ludźmi, tworzącymi najlepsze produkty UX/UI, bo z wykształcenia jestem designerem.

Dzięki za możliwość rozmowy o Pixmac’u. Mam wrażenie, że łączy nas więcej, niż tylko różowy kolor logotypu i kraj zameldowania. Czekam na kolejne świetne zdjęcia autorstwa CandyBox w naszej bazie danych :-) Powodzenia!

Share and Enjoy


No Comments

Leave a comment